Czarna lista opiekunek w Niemczech

Nie wierzę w coś takiego jak czarna lista opiekunek w Niemczech. Jeżeli taka lista jest to może być tylko w obrębie jednej firmy, a już na pewno firmy się nie wymieniają takimi informacjami. Po pierwsze firmy raczej ze sobą nie współpracują, raczej rywalizują na wszystkich frontach. Przeczytałem o takiej domniemanej liście w internecie, co te kobiety czasami wypisują to aż głowa boli. Teoria spiskowa, albo jedna baba drugiej babie coś tam powiedziała. Jak to mówią plotka lubi krążyć w narodzie, lubi krążyć wśród opiekunek ludzi starszych w Niemczech. Wiadomo z nudów dużo rzeczy się robi, na portalach społecznościowych siedzi i różne rzeczy się czyta i wypisuje. Ja tam na wszystko patrzę z przymrużeniem oka, wiem, że ludzie lubią czytać sensacje, no i często się zdarzy, że ktoś coś tam sensacyjnego napisze. Wychodzi na to, że czarna lista opiekunek w Niemczech to jak nasza historia kredytowa BIK, warto może ją sprawdzić, a może coś uda się wyczyścić i skorygować? Pozdrawiam wszystkie opiekunki i opiekunów z tej białej jak i z czarnej listy.

Wilki i owce w opiece w Niemczech

Wiecie jak to jest w stadzie, albo jesteś wilkiem, albo jesteś owcą. Tak też jest w opiece w Niemczech. Mieszkając razem z podopiecznym albo to ty będziesz na górze, albo Twoja staruszka będzie tym wilkiem, którego trzeba się bać. Trzeba wiedzieć gdzie jest nasze miejsce i ustawić sobie naszą pracę, tak, aby wszyscy byli zadowoleni. Co do mojej pracy to moi podopieczni przeważnie mówią, że ja mam zawsze rację. Staram się, aby właśnie tak było. W końcu to ja podejmuję większość domowych decyzji, załatwiam spotkania, kupuję rożne rzeczy, czyli rządzę w domu, ktoś zresztą musi. Oczywiście nie jestem dyktatorem, to też nie jest dobre, ale swoje zdanie mam na każdy temat. Nikt jakoś na tą chwilę nie narzeka, więc ten sposób bycia chyba nie jest zły. Wszędzie gdzie byłem otrzymałem dobre opinie, więc chyba dam się lubić. W Niemczech w telewizji często usłyszymy powiedzenie podczas reklamy leków: zapytaj się lekarza lub aptekarza. Ja zmieniam to powiedzenia i powtarzam: pytaj się lekarza i mnie. To by było na temat wilków i owiec w opiece. Lepiej być tym wilkiem, bo owce na koniec zostaną zawsze zjedzone. Jak to mówią trzeba mieć tez klapę, żeby nie dać się zjeść.

Jak można dodatkowo zarobić w opiece

Jak się chce to zawsze można dodatkowo w Niemczech zarobić. Ja się właśnie zastanawiam jak to zrobić w opiece? Czasu mam sporo, jednym z pomysłów jest pisanie tego bloga. Jeszcze na nim nie zarabiam, nawet trzeba to i tamto zapłacić, domena kosztuje, serwer też, ale może za jakiś czas zamiast dokładać do interesu zacznę zarabiać? Na tą chwilę piszę czasami artykuł. Może znajdą się i też potencjalni reklamodawcy. Branża opieki w Niemczech jest dość lukratywna i firmy wydaje mi się, że zarabiają spore pieniądze. Może uda mi się z tego choć złotówkę wyciągnąć i uszczknąć?
Puki co można zarabiać też na poleceniach opiekunek, niektóre firmy płacą całkiem spore pieniądze, jest też program partnerski dla posiadaczy stron, który oferuje jedna z firm. Można też szukać rodzin w Niemczech i je polecać firmom, to też sposób na zarobek. Kto dobrze pisze może też pisać teksty, (specjalista w tym temacie nazywa się copywriter).
Jak widzicie jak opiekun chce, to zawsze może zarobić, warto się czasami zabrać do roboty! Czas ucieka, a ja dzisiaj tak mało zrobiłem…

Praca w opiece 24 godziny

Firmy oferujące pracę dla opiekunki w Niemczech czasami reklamują, że zapewniają opiekę 24 godzinną. Co prawda w naszych umowach nie ma takich zapisów, ale wystarczy sprawdzić na stronach niemieckich jakie ogłoszenia są zamieszczane: 24 godzinna opieka nad seniorem w Niemczech, praca 24 godziny. Zresztą domeny internetowe, tytuły artykułów często zawierają liczbę 24, sugerując, że to całodobowa opieka.  W sumie to logiki się nie trzyma i nie jest możliwe nawet, żeby opiekunka, opiekun pracowali bez przerwy tak długo, ale może takie gadanie przysparza firmom nowych seniorów? Raz miałem okazję rozmawiać z człowiekiem, który weryfikował grupę inwalidzką seniora w Niemczech. Podczas rozmowy musiałem się nieźle tłumaczyć z tej 24 godzinnej opieki. Chodziło o to, kto się opiekuje seniorem jak ja dla przykładu śpię lub idę na spacer, czy mam dzień wolny? Tłumaczyłem się tak, że mój rytm pracy i wypoczynku jest dostosowany do rytmu jaki ma senior, czyli, jeżeli on śpi, ja też dla przykładu śpię. To co mówiłem chyba brzmiało wiarygodnie, bo na kilku pytaniach się wszystko skończyło. W każdym razie pamiętajcie praca w opiece 24 godziny to fikcja i nikt nie jest w stanie tyle pracować, dla mnie to bajka, chwyt reklamowy, który chętnie stosują firmy zatrudniające w opiece w Niemczech.

Opiekun osoby starszej Niemcy

Czy opiekun osób starszych w Niemczech to zawód z przyszłością, tak i nie. Na tą chwilę chętnie wyjeżdżamy do Niemiec do pracy. Po prostu nam się to opłaca. Ostatnimi laty powstało bardzo dużo firm, które delegują opiekunów i opiekunki do Niemiec. Nie będzie to według mnie jednak wiecznie trwało. Im bardziej w Polsce zarobki będą rosły, tym mniej praca w Niemczech będzie dla nas mnie atrakcyjna. Nie dotyczy to tylko pracy opiekuna, dotyczy to całej emigracji zarobkowej. Może to i lepiej dla nas, praca w Polsce to jednak chyba mniejszy stres i zapewne lepiej jest zawsze na własnych śmieciach. Nie ma co się też martwić losem seniorów niemieckich, w nasze miejsce przyjadą inni, którzy są konkurencyjni. Ja się specjalnie nie przejmuję, ale szukam alternatywy w Polsce, tak, żebym w pewnej chwili mógł zaistnieć na polskim rynku pracy .Wiem, że kiedyś nastąpi taka chwila, że nie będziemy już jeździć do Niemiec, nie będzie się nam to po prostu kalkulowało.

Stres związany z podróżą do Niemiec

Teraz już stresu nie mam, tym bardziej, że tutaj gdzie jestem i pracuję w opiece jestem już któryś raz. Najgorzej było za pierwszym razem, ta podróż do Niemiec , to był stres, choć z drugiej strony sobie myślałem, albo wóz, albo przewóz. Jeżeli jedziecie pierwszy raz do opieki, też radzę Wam tak zrobić, a może się uda, w sumie niewiele tracimy. Teraz jestem weteranem podróży, starą wygą. Już kilkadziesiąt razy przemierzałem trasę Polska-Niemcy i z powrotem. Niestraszne mi są takie podróże, choć trzeba zawsze uważać, każda podróż przecież to nowe przeżycie i czegoś się podczas takiej podróży uczymy. Przede wszystkim trzeba uważać, aby nie zostać okradzionym. Jest wielu, którzy dali się nabrać na różne sztuczki stosowane przez oszustów. Osobiście widziałem kradzież na pieniądze. Oszuści znajdują jakieś pieniądze, robią sztuczny tłok. Pytają się podróżnych czy to nie są ich pieniądze. Nieostrożni powracający z Niemiec sięgają do portmonetki, a na to tylko czeka złodziej. Były ciężko zarobione pieniądze, za chwila całą portmonetka jest pusta. Tak można pozbyć się ciężko zarobionej kasy. Uważajcie i bądźcie ostrożni, szczególnie na stacjach paliwowych i postojach w Niemczech. Niemcy nie są bezpiecznym krajem. To tak ku przestrodze, abyście uważali na wszystko. Diabeł nie śpi!

Dystans do tego wszystkiego

Tak pewnie jest lepiej, mieć dystans do tego wszystkiego co się dookoła nas dzieje. Staram się, tylko nie za bardzo mi to wychodzi. Praca w opiece polega na tym, że żyjemy tak naprawdę w obcym domu i przejmujemy się problemami innych osób. Nie ma dystansu, odskoczni, jaki mamy w wypadku kiedy pracujemy 8 godzin, a potem resztę dnia spędzamy gdzie indziej. Tutaj jest inaczej, raczej moje prywatne życie zeszło na dalszy plan, a wszystko kręci się dookoła starszej osoby. Tabletki, terminy, życie rodzinne starszej osoby itd, a gdzie jest moje życie? Niestety ono ucieka przez palce, zauważam to, tylko jak to zmienić? Trzeba będzie zrezygnować, bo teraz to wygląda jak wygląda, tragicznie. Praca opieka Niemcy to specyficzne zajęcie i nie każdy podoła temu. Zresztą nie każdy się nadaje, ja wybrałem to zajęcie, nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam? Też tak macie, pewnie niektórzy też czasami maja dość tych wyjazdów do Niemiec. To prawdziwe zesłanie i trzeba być tutaj twardym, bo inaczej ciebie zjedzą.

KBKS w opiece

To nie KBKS karabinek sportowy, nie krótki bojowy kij bambusowy tylko kurw.a bardzo kurw.a starość. Niestety w opiece KBKS wygląda jak wygląda i ze starością mamy na co dzień do czynienia. Nikt nie chce być starym, w telewizyjnych reklamach króluje młodość, ale starość jest nieuchronna i jesteśmy na nią skazani. Będąc w Niemczech, pracując w opiece stykamy się ze starością codziennie. Dlatego KBKS nie jest nam obcy. Kto chce być starym, pewnie nikt, na starość dolega nam wszystko, zaczynają się choroby o których nie słyszeliśmy. Kto jak kto, ale opiekun ludzi starszych w Niemczech może dużo powiedzieć co to jest KBKS u staruszków. Codziennie stykamy się z nim i dokładnie wiemy jak wygląda. Starość to nie jest piękna pora. Wiadomo trzeba odejść. Taki to jest z tym karabinkiem sportowym u starszych ludzi, nieciekawie on wygląda i nie życzę nikomu czegoś takiego, nawet najgorszemu wrogowi. To by było na tyle na temat KBKS w opiece, macie coś do powiedzenia w tym temacie strzelajcie w komentarzach.

Do domu

Starszy pan mówi do mnie do domu. Jak to do domu, przecież jest w domu. Czegoś tutaj nie rozumiem, jak to czy to możliwe? W opiece w Niemczech wszystko jest możliwe i nie zawsze wszystko bywa logiczne. Ze starszymi ludźmi tak jest, że nie lubią zmieniać miejsca pobytu, najlepiej czują się na własnych śmieciach. Czasami bywa tak, że ten dom to może nie być ten ostatni dom w którym od 30 lat mieszkają. Może to być dom z dzieciństwa. W głowie wszystko się może pomieszać. Cóż starość nie rozpieszcza i nie wszystko jest aż tak logiczne. A ten dom co w nim mieszkamy, cóż, wszystko wygląda z lekka obco jak w jakimś hotelu. Nawet sypialnia jest nieznana, to nic, że sypiamy w niej kilkadziesiąt lat i meble które mamy też kupiliśmy 20 lat temu. To nie jest ten dom, który utkwił w naszej pamięci. Nie chcemy w nim być, chcemy jechać koniecznie do domu. Tak to jest czasami ze starszymi ludźmi. Teraz wiecie, dlaczego starych drzew się nie przesadza.

Opieka idealna praca dla kobiet w Niemczech

Właśnie opieka w Niemczech może być idealną pracą dla kobiet, szczególnie tych dojrzałych, które mają już dzieci odchowane. Zamiast pracować w Polsce za marne pieniądze, można spróbować pracy w Niemczech. Poszukiwane są raczej panie dojrzałe, w tym zawodzie młodzi za bardzo nie mają szans. Dlatego jeżeli nie wiesz co w życiu robić, nie masz pomysłu na życie, może to będzie Twój pomysł. Ja jestem facetem, ale też się odnalazłem w tym zawodzie. Coraz więcej panów robi konkurencję paniom. Dla mnie opieka i wyjazd do Niemiec też był punktem zwrotnym w moim dotychczasowym życiu. Teraz trochę okrzepłem, może czas na coś innego? Praca w opiece to nie pomysł na całe życie, ale na kilka lat, dlaczego nie. Można w miarę dobrze zarobić i o to przecież też chodzi. Czasami jesteście w trudnej sytuacji, zadzwońcie do którejś firmy, jest ich sporo na rynku i zapytajcie się jak zostać opiekunką w Niemczech. Według mnie nie warto pracować na czarno, lepiej legalnie, tak się lepiej opłaca. Dlatego, jeżeli nie wiecie co robić, macie dylematy, kłopoty finansowe, warto spróbować, a nóż się uda?