Wesoły busik

Zwykle jechałem do i z Niemiec dużym busem, tym razem był to wesoły mały busik, a w nim tylko Panie opiekunki, pracujące w Niemczech, które zdominowały nasz pojazd. Śmiechu było co niemiara, kobiety pełne humoru i optymizmu, fajnie mi się z nimi jechało, czas mijał szybko. Chwila moment i już byliśmy na granicy. Tam towarzystwo się musiało rozstać, wsiadłem do innego wesołego busika. Tym razem już nas było mniej, choć znalazły się nowe osoby, które podjęły ponownie rozmowę. Było ciekawie, kierowca też do rozmowy się przyłączył. Lubię rozmawiać, czasami polemizować, było to ciekawe doświadczenie i obiecałem sobie, że do Niemiec to tylko takimi busikami. Można poznać nowe osoby, wesołe kobiety opiekunki, które zawsze mają coś ciekawego do powiedzenia. Jedziecie do Niemiec do opieki, polecam taki wesoły busik, to najlepszy według mnie środek transportu.

Mówić po niemiecku w opiece

Po wielu latach pracy w opiece teraz mogę powiedzieć, że mówię po niemiecku w opiece. Na czym ta umiejętność polega? Polega na tym, że bez problemu mogę z podopiecznymi porozmawiać na dowolny temat, mogę zadzwonić do lekarza, do niemieckich służb zdrowia, czy też umówić się na wizytę. Początki były trochę inne, nie przyszło to łatwo. Na początku znałem kilka słów, a teraz operuję dosyć dobrze. Nie muszę się zastanawiać, słowa płyną i nikt nie może mnie powstrzymać. Co ciekawe, potrafię się kłócić w tym języku, więc, uwaga, proszę ze mną nie zadzierać, bo potrafię walczyć o swoje. Telewizja, oglądanie, nie ma problemu, rozumiem no może nie wszystko, ale 90 procent na pewno. Co mi pozostało? Muszę opanować lepiej gramatykę i nauczyć się dobrze pisać po niemiecku. Wiem, że łatwo nie będzie, ale kto wie, może się uda. Zachęcam Was do nauki języka niemieckiego. Znajomość obcego języka to przecież skarb i z mojego doświadczenia, prędzej, czy później może się Wam w życiu przydać.

Kobiety są lepsze do opieki

Jednak kobiety są czasami lepsze do opieki nad starszymi osobami. Szczególnie tam, gdzie mamy do czynienia ze starszą panią. W przypadku, jeżeli już jest małżeństwo, gdzie Pan jest dość ciężki, lepsi są zapewne panowie. Wszystko zależy, zależy od sytuacji w jakiej się znajdziemy. Sądziłem, że opiekun też się może sprawdzać w opiece nad panią, jednak było to moje subiektywne odczucie, nie odczucie rodziny. Panie tym razem wygrały, jednak nie poddaję się, następne zlecenie to zapewne ona i on, para, gdzie senior nie będzie lekką osobą. W takim przypadku opiekun mężczyzna sprawdzi się lepiej, tym bardziej, że być może będzie do opieki małżonka tego starszego człowieka. Jak to w życiu bywa, wszystko się okazuje po jakimś czasie w praniu. Dostanę nowe zlecenie, napiszę Wam co i jak, będziecie wiedzieli, jak sytuacja się rozwinęła.

Cały tydzień taki sam

Pracując w Niemczech w opiece cały tydzień jest taki sam. Dni mijają i tak naprawdę niczym się nie różnią. Pracując jako opiekun mój dzień jeden od drugiego prawie niczym się nie różni. Jedyne różnice to wizyty terapeutów, zresztą ściśle według planu. Tutaj nic się nie zmienia, ci sami ludzie, te same twarze, ten sam program w TV, trochę wieje nudą. Cóż zrobić, nic nie zrobicie, takie jest nasze życie opiekunów w domach niemieckich. Nie narzekam, nawet mi to odpowiada. Mam czas dla siebie, mam czas na komputer, choć też nie mogę zaniedbywać swoich codziennych obowiązków. Wszystko jest podporządkowane starszemu człowiekowi, jego chorobie. Raczej do osób samodzielnych nas do opieki nie biorą, więc jest jak jest. I tak mija dzień za dniem, do czasu jak się nasz zmiennik pojawi. W Polsce następuje zmiana, życie opiekuna wygląda zupełnie inaczej.

Na Święta do opieki w Niemczech

Wiele z nas opiekunek właśnie ten pierwszy krok zrobiły na Święta. Na Święta może i warto wyjechać do opieki w Niemczech?

Po pierwsze wiele firm szuka dodatkowo osób chętnych, które wyjadą do Niemiec w czasie Świąt. Chętnych zawsze jest za mało, a rodzin niemieckich na Święta nie ubywa. Co prawda niektóre dzieci seniorów biorą ich na Święta do swoich domów, ale czasami dzieci do końca nie wiedzą, jak fachowo się zająć rodzicami.

Po drugie wiele z polskich firm zachęca opiekunki w tym okresie. Nagrody finansowe, dodatkowe bonusy, to ma skłonić Panie do wyjazdu. Pieniądze zawsze mogą się przydać. Można je zawsze na coś pożytecznego przeznaczyć.

Po trzecie okres Świąt to duża szansa na wyjazd dla tych opiekunek, które jeszcze nie były w Niemczech. Nie masz szans w normalnym okresie, może to Święta to czas, aby zacząć swoją przygodę w opiece nad seniorami w Niemczech.

Jeszcze kilka dni masz, to ostatni dzwonek na podjęcie decyzji!

Niezdrowa konkurencja

Między zmiennikami, konkurencja jest niezdrowa. W końcu to my opiekunowie gramy w jednej drużynie, a nie w dwóch, gramy do jednej bramki i stanowimy jeden team. W dniu w którym następuje zmiana rozmawiamy o wszystkich sprawach dotyczących pracy. Trzeba trzymać wspólny front, a dotyczy on zarówno rodziny niemieckiej, podopiecznych jak i firmy delegującej nas do pracy. Ja się nie wychylam przed szereg i z moim zmiennikiem ustalam najważniejsze rzeczy. Rzecz jasna w trakcie pobytu coś się może zmienić, stan zdrowia seniora może się zmienić, dlatego ważne jest szczegółowe omówienie zaistniałej sytuacji. Pracujecie w opiece, też radzę Wam tak robić. Zmiennik to nie rywal, zmiennik to nasz współpracownik i musimy zawsze razem współdziałać. Wówczas nasza Stella dobrze wygląda i człowiek z przyjemnością zawsze tam powraca.

Współpraca z Pflegedienst

Te opiekunki które pracują w Niemczech i zajmują się opieką zapewne nie raz miały do czynienia z niemieckim Pflegedienst. Pflegedienst zajmuje się opieką nad ludźmi starszymi włączając to sprawy medyczne, czyli dla przykładu wykonuje zastrzyki, podaje leki. Czasami tak bywa, że zakres czynności, które wykonują opiekunki z Polski pokrywa się częściowo z tym co wykonują przeszkolone  osoby pracujące w Pflegedienst. Z tego też tytułu może dochodzić do różnych konfliktów. Co robić w takim przypadku, ja twierdzę, że najlepiej zachować spokój. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Nie dajmy się wyprowadzić z równowagi i zachowajmy spokój. W razie większych problemów zawsze można się ostatecznie zwrócić o pomoc do firmy z Polski. Jednak podstawa to dobre stosunki z podopiecznymi. Pamiętajcie to podopieczni i ich rodziny wystawią wam na koniec taką czy inną cenzurę.

Senior w szpitalu

Nareszcie trochę odpoczynku, senior jest w szpitalu. Można trochę odpocząć i naładować akumulatory. Firma płaci, obojętne jest to, czy podopieczny jest w domu, czy też leży w szpitalu. Obowiązków mam znacznie mniej, mogę zająć się swoimi sprawami. Już czasami z nudów nie wiem co robić całe szczęście, że mam tutaj internet i mogę ze znajomymi pogadać. Zapełnia mi to trochę czas, inaczej bym z nudów umarł. Senior w szpitalu, od razu Pflegedienst zabrało swoje notatki odnośnie pacjenta. Przyjdzie z powrotem do domu, książkę znowu przywiozą. Raz na kilka dni odwiedzam swojego podopiecznego, jednocześnie zwracam uwagę, żeby nie załapać w szpitalu jakiegoś bakcyla. Widzicie jak jest w opiece w Niemczech, człowiek też ma czasami małego luza.

Podawanie tabletek w opiece

Zastanawiacie się zapewne to jest z podawaniem tabletek w opiece w Niemczech? Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika jedna rzecz. Nie wolno opiekunowi szykować tabletek. Tym zajmuje się bezwzględnie Pflegedienst, nie wykonuje tego opiekunka czy opiekun. Oczywiście może to wykonywać senior, ale na pewno nie opiekunka czy opiekun. Warto wiedzieć o tym, aby nie narazić się na jakieś konsekwencje prawne. Z mojego doświadczenia wiem, że czasami błędy się zdarzają i lepiej nie być odpowiedzialnym za nie. Co do podawaniu leków to lepiej tego też nie robić. Od początku zaznaczyć, że te czynności powinien wykonywać Pflegedienst. Oczywiście znając życie zdarzają się różne naciski rodziny, ale pamiętajcie, w razie pomyłki to Wy jesteście za to odpowiedzialni! Tutaj gdzie jestem obecnie za tabletki w całości jest odpowiedzialny Pflegedienst, również za podanie i taka sytuacja jest najbardziej komfortowa.

Zwierzak w domu u seniora

Tak niewinnie brzmi, zwierzak w domu u seniora. Jednak niektóre zwierzęta potrafią nieźle nabałaganić i przyjmując takie zlecenie trzeba się liczyć z tym, że będziemy mieli znacznie więcej pracy podczas utrzymania porządku. Nie dajcie się nabrać na słodko brzmiące słówka, piesek lub kotek w domu. To są obowiązki i trzeba sobie z tego zdać sprawę. Nie sądziłem, że taki kotek potrafi tyle nabrudzić, gdzieś w kącie nasikać, zrobić na środku kupę. Taka jest codzienność opiekuna w Niemczech. Czasami mam wrażenie, że moja opieka sprowadza się nie tylko do seniorów, ale do ich zwierzaków. Może rybki tyle nie bałaganią, psy i koty to brudne zwierzaki i trzeba o tym pamiętać przed podpisaniem umowy. Jak mówią mądry Polak po szkodzie, teraz mi przyszło narzekać i sprzątać po zwierzakach.