Czas wolny w opiece

Jak to jest z czasem wolnym opiekuna, opiekunki w Niemczech? W moim przypadku zawsze staram się być elastycznym i dogaduję się z podopiecznym i rodziną. Takie rozwiązanie wydaje mi się najwłaściwszym. Na tą chwilę spotykam się ze zrozumieniem i jakoś się dogaduję. Nie ma tutaj jakiś sztywnych reguł, staram się jednak wyegzekwować moją codzienną 2 godzinną przerwę poobiednią, to dla mnie to świętość. Co do całego dnia wolnego, to sytuacja nie wygląda już tak różowo. Niestety nikt nie przyjdzie na cały dzień i mnie nie zastąpi, taka specyfika pracy. Muszę mieć jednak wgląd na to co się dzieje u nas, a starsza osoba sama, może to być przecież katastrofa. Pewnie opiekunki, które tak jak ja siedzą gdzieś na Stelli wiedzą o czym mówię, bez nas opiekunów starsi ludzie mają problemy z samodzielnym funkcjonowaniem. Powracając do czasu wolnego, przynajmniej w moim przypadku nie jest źle, noce przespane, przerwa poobiednia i do tego wolny czas, który sobie wygospodaruję. Zresztą senior też musi mieć swoje prywatne życie i nie można z butami wchodzić, tam gdzie nas nie potrzebują. Ja jestem zadowolony z tego co mam. Zauważyłem, że podstawą jest rozmowa, oczywiście żeby rozmawiać, trzeba znać język niemiecki. Jeżeli już się zna ten język w miarę komunikatywnie życie opiekuna jest znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze.

Zawód opiekunka ludzi starszych w Niemczech

Jestem opiekunem w Niemczech, ale częściej ten zawód wykonują opiekunki. Należę do tych nielicznych rodzynków, którzy wyjeżdżają do Niemiec i pracują w opiece. Czy ten zawód to zawód dla faceta? Dlaczego nie, ja już się od dawna przyzwyczaiłem i nie widzę w tym nic dziwnego. Obojętne mi jest, czy opiekuję się kobietą czy też mężczyzną. Zresztą miałem różne zlecenia i dotyczyły one starszych panów jak i pań. Z tego co zauważyłem coraz więcej panów jedzie do Niemiec do pracy w tym zawodzie, okazuje się, że zawód opiekunka ludzi starszych w Niemczech to nie tylko zawód dla pań, panowie też tutaj są. Zauważyłem jedną rzecz, kiedyś w kwestionariuszach pojawiało się słowo opiekunka, dzisiaj tego już tego nie widzę. Widocznie zaczęto zauważać też nas panów, Panowie opiekunowie, jesteście tutaj, dajcie znać, co u Was słychać?

Dlaczego pracuję w opiece

Dlaczego to właśnie ja pracuję w Niemczech w opiece, odpowiem Wam dlaczego? Coś tam w życiu nie wyszło i musiałem znaleźć jakiś sposób na dalsze życie. Większość opiekunów i opiekunek w Niemczech tak właśnie zaczynało i pracę i wyjechało na pierwsze zlecenie. Miało to w założeniu trwać krótko, niestety z kilku miesięcy zrobiło się kilka lat i tak to zostało. Czy jestem zadowolony, tak i nie. Zadowolony w miarę z pieniędzy, które zarabiam, nie z tego, że moje życie prywatne legło w gruzach. Jak długo tak będzie, tego nie wiem, staram się jednak mieć jakiś kontakt z „polską rzeczywistością”. Planuję jakieś zmiany, ciekawe, czy uda mi się wrócić do Polski i zarabiać uczciwe pieniądze. Wiadomo, przebywając w Niemczech i będąc opiekunem ludzi starszych wypadamy z polskiego rynku pracy, przecież nie zostaniemy opiekunem w Polsce, są za duże dysproporcje finansowe. Opiekun w Polsce zarabia mało, nawet bardzo mało i nie sposób jest z tych pieniędzy wyżyć. Mój zawód to przecież nie opiekun, mam go, ale czy mam szansę powrócić do tego co robiłem? Raczej odrzucam taką możliwość, do tej samej rzeki przecież dwa razy się nie wchodzi.

Ryzyko pracy na czarno w opiece

Czy praca na czarno w opiece obarczona jest jakimś ryzykiem? Największe ryzyko to brak wypłaty. W internecie krążą historie dotyczące pracy bez umowy, a potem częściowego lub całkowitego braku wynagrodzenia. Pamiętajmy, że pracując na czarno, bez żadnej umowy, nie mamy żadnych dowodów na to, że w ogóle gdzieś pracowaliśmy. To tylko od dobrej woli zleceniodawcy zależy to czy dostaniemy wynagrodzenie czy też nie. Według mnie nie warto takiego ryzyka podejmować i lepiej mieć jakąś umowę i współpracować z którąś firm świadczącą usługi opieki w Niemiec. Czasami dla tych kilku stów nie warto się narażać. Ja przynajmniej mam taką filozofię i jak dotychczas dobrze na tym wychodzę. Oczywiście może się też tak zdarzyć, że współpracując z którąś z firm nie dostaniemy też wypłaty, choć mamy papiery i pracujemy legalnie, jednak takie przypadki są bardzo rzadkie. Macie na ten temat jakieś doświadczenie, może napiszecie o tym co słyszeliście lub co Was spotkało?

Opieka Niemcy prywatnie

Przeglądając codzienną prasę w Niemczech często spotykam prywatne ogłoszenia dotyczące opieki w Niemczech. Niektórzy wolą właśnie tak, prywatnie bez pośrednika. Nie wiem, czy to praca na czarno, czy w jakiś sposób zalegalizowana? Faktem jest, że prawie w każdej gazecie spotkamy tego typu ogłoszenia. Gdzie jeszcze możemy spotkać takie anonse? Bez wątpienia internet jest też takim miejscem. Portale społecznościowe, to miejsca wymiany informacji. Czasami prywatnie to znaczy „jedna baba drugiej babie” przekazuje informacje o wolnej Stelli. Wydaje mi się, że coraz mniej jest takich miejsc, gdzie prywatnie można pracować. Prywatna opieka kojarzy mi się zresztą z pracą na czarno. Ja takich zachowań nie popieram, ale każdy robi jak chce i każdy ma przecież inną sytuację życiową. Co sądzicie o opiece prywatnie, macie w tym temacie jakieś doświadczenie?

Polski język w opiece w Niemczech zabroniony

Czy aby można zabronić posługiwaniem się językiem polskim podczas zlecenia w Niemczech? Jak to mówią wszystko jest możliwe, jeżeli nawet jest to absurdalne czy karalne. Przebywając w otoczeniu starszych osób jesteśmy zmuszeni do przebywania z taką osobą. Co może się dziać, jak rozmawiamy w języku polskim, który dla seniora niemieckiego nie jest zrozumiały? Reakcje mogą być różne. Ci tolerancyjni zrozumieją to, ci mniej będą podejrzewali, że coś spiskujemy poza ich plecami. Naturalną rzeczą będzie, to, że nie będzie się to podobało. Może dojść do tego, że padną takie słowa „proszę nie mówić po polsku”. Jak zareagować wówczas, pozostawiam to Wam. Ja na pewno bym się nie dostosował do takich wymagań. Czy można komuś zabronić posługiwaniem się językiem polskim podczas pobytu w Niemczech? Można wszystko, pamiętajcie tylko jedno, że racją jest po waszej stronie i zawsze można się gdzieś odwołać i poskarżyć. Ja się nie skarżę, bo takie sprawy załatwiam bezpośrednio, potrafię walczyć o swoje, ale jeżeli nie dajecie rady, czasami w takich przypadkach jest dobry kontakt z agencją, która Was deleguje. Niech oni starają się załagodzić zaistniałą sytuację.

Opiekun w Niemczech problemy ze znalezieniem pracy

Czasami i tak bywa, że opiekun w Niemczech ma większe problemy ze znalezieniem pracy niż opiekunka. Jednak większość rodzin niemieckich decyduje się na panie, po prostu zapotrzebowanie na panów jest dużo mniejsze. Według mnie opiekuni stanowią około 5 do 10 procent zatrudnionych pracowników. Wszystko zależy od firmy, niektóre firmy szukają też panów. Warto szukać i być trochę w temacie zorientowanym. Był czas, że też nie mogłem znaleźć pracy, trwało to kilka miesięcy zadzwoniłem do kilku firm. Pracę teraz mam, ale do dzisiaj odzywają się niektóre firmy z zapytaniem, czy czasami nie chcę do nich przejść. Nie będę tego robił, jestem zadowolony z tego co mam, ale z doświadczenia wiem, że warto mieć kogoś w odwodzie, czasami osoba starsza umiera i stajemy wówczas przed dylematem znalezienia nowego zlecenia. Mam pytanie do Panów opiekunów, jak u Was ze znalezieniem nowej pracy, czy zawsze ją macie kiedy chcecie, czy też niekiedy musicie trochę czekać?

Jak wygląda naprawdę opieka w Niemczech

Zastanawiacie się jak wygląda naprawdę opieka w Niemczech. Jednym zdaniem mogę Wam odpowiedzieć. Wszystko kręci się wokół podopiecznego. Możecie zapomnieć o swoim prywatnym życiu, o urodzinach, imieninach. W tym okresie jak przebywacie w Niemczech nie ma czegoś takiego. Mamy natomiast hucznie obchodzone urodziny całej rodziny niemieckiej, czasami znajomych rodziny. Trochę to może być przykre, ale ja już się do tego przyzwyczaiłem. Zresztą nikt mnie się nie pyta, czy ja mam jakieś urodziny, widocznie wszyscy wychodzą z założenia, że się nie urodziłem, tylko jestem stworzony do pracy. Trochę to przykre, ale tak wygląda naprawdę praca opiekuna w Niemczech. Żyjemy dla kogoś innego, dla obcej nam osoby i cały czas przeznaczamy właśnie dla niej. A co z życiem opiekuna, opiekunki? Trzeba odwiesić je na wieszaku i poczekać na czas, kiedy będziemy w Polsce. Wówczas nadrabia się stracony czas.

Spokojne życie opiekuna w Niemczech

Czy aby życie opiekuna w Niemczech jest spokojne? Pozory mogą mylić, zawsze może się przecież coś nieprzewidywalnego wydarzyć. Chociażby ostatnio, eksplodująca żarówka, przypadek, może zrządzenie losu, trzeba było szybko zareagować, tym bardziej, że wysiadło przy tym kilka domowych urządzeń. Huk, trzask, a to tylko była żarówka. Na domiar tego wczoraj zalanie, sprawcą okazała się starsza osoba. Stroju płetwonurka nie miałem, a szkoda, bo wszystko pływało. Dzisiaj generalne porządki, tajfun przeszedł, szkody trzeba ponaprawiać, wysuszyć dywany. I tak do następnego razu. Spokojne jest życie opiekuna w Niemczech. Opiekun tylko śpi i nic nie robi, czeka tylko jak się pojawi jakiś pożar, który trzeba z pomyślunkiem ugasić.

Ocena pracy opiekuna i opiekunki

Ci co pracują w firmach delegujących opiekunów do Niemiec zapewne spotkali się z czymś takim jak ocena pracy opiekunów i opiekunek. Co to jest? Zwykle tak bywa, że po jakimś czasie pracy zadaje się rodzinie takie pytania, jak nas oceniają, jakie mamy dobre a jakie złe strony. Osobiście nigdy takich ocen nie widziałem, ale co nieco o nich słyszałem. O co w tym wszystkich chodzi, zapewne łatwiej jest firmie ocenić naszą pracę, dlatego zadaje takie pytania. Czy takie pytania mają sens? Uważam, że raczej nie, tak, czy inaczej liczy się całokształt, czyli to co reprezentujemy. Nawet jeżeli ktoś słabo gotuje, a dobrze rozmawia i potrafi dookoła siebie stworzyć pewna aureolę, potrafi też zaskarbić sobie względy podopiecznych. Przecież właśnie o to chodzi, aby wszyscy byli zadowoleni, a nam opiekunom w Niemczech nie za ciężko się pracowało i żyło.