Festyny

Różne są festyny w Niemczech i można się czegoś nauczyć. Np. jakiś tradycji związanych z danym regionem. Lecz muszę przyznać, że mi się to podobało. Krzątając się między straganami można było spróbować regionalnych potraw, a nawet coś dla siebie kupić na próbę. Tak np. poznałam fajne sery, czy wyroby wędliniarskie, albo słodkości, czy wypieki. Sprawiało mi to dziką przyjemność buszując w tych wszystkich wyrobach, a także poznając rękodzieła ludzi, którzy byli pasjonatami w swojej dziedzinie. Wiadomo, mamy też Oktoberfest, co roku, ale te „maluchy” są też bardzo sympatyczne i człowiek uczy się przez to wielu rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *