Na starych śmieciach w opiece

Czasami na Stelli czuję się jak na starych śmieciach. To powiedzenie idealnie pasuje wówczas jeżeli ponownie gdzieś jadę do opieki. Zdarza się to dość często, że jestem na starych śmieciach, ponieważ nie lubię za często zmieniać miejsca pobytu. Jadąc już któryś raz do opieki lepiej się czuję, wiem co mnie może spotkać i z kim mam do czynienia. Uważam, że nie warto za dużo eksperymentować i szukać czegoś nowego. Warto się dostosować do danej sytuacji i za dużo nie wychylać. Zresztą trzeba załatwiać wszystkie sprawy z rodziną i z podopiecznym. Tak naprawdę to firma w Polsce potrzebna mi jest do tego, abym miał zapłacone ubezpieczenie i podatki. Wszyscy są zadowoleni i wszystko gra i buczy. Ja mam święty spokój, a to jest najważniejsze, mam też kasę, co również odgrywa niebagatelną rolę. Rodzina ma opiekuna, także spokój, senior ma opiekę, też jest ok, a firma w której pracuje ma też swoją dolę. Co tutaj zmieniać, chyba nic, układ jest idealny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *