Opiekun osoby starszej Niemcy

Czy opiekun osób starszych w Niemczech to zawód z przyszłością, tak i nie. Na tą chwilę chętnie wyjeżdżamy do Niemiec do pracy. Po prostu nam się to opłaca. Ostatnimi laty powstało bardzo dużo firm, które delegują opiekunów i opiekunki do Niemiec. Nie będzie to według mnie jednak wiecznie trwało. Im bardziej w Polsce zarobki będą rosły, tym mniej praca w Niemczech będzie dla nas mnie atrakcyjna. Nie dotyczy to tylko pracy opiekuna, dotyczy to całej emigracji zarobkowej. Może to i lepiej dla nas, praca w Polsce to jednak chyba mniejszy stres i zapewne lepiej jest zawsze na własnych śmieciach. Nie ma co się też martwić losem seniorów niemieckich, w nasze miejsce przyjadą inni, którzy są konkurencyjni. Ja się specjalnie nie przejmuję, ale szukam alternatywy w Polsce, tak, żebym w pewnej chwili mógł zaistnieć na polskim rynku pracy .Wiem, że kiedyś nastąpi taka chwila, że nie będziemy już jeździć do Niemiec, nie będzie się nam to po prostu kalkulowało.

Stres związany z podróżą do Niemiec

Teraz już stresu nie mam, tym bardziej, że tutaj gdzie jestem i pracuję w opiece jestem już któryś raz. Najgorzej było za pierwszym razem, ta podróż do Niemiec , to był stres, choć z drugiej strony sobie myślałem, albo wóz, albo przewóz. Jeżeli jedziecie pierwszy raz do opieki, też radzę Wam tak zrobić, a może się uda, w sumie niewiele tracimy. Teraz jestem weteranem podróży, starą wygą. Już kilkadziesiąt razy przemierzałem trasę Polska-Niemcy i z powrotem. Niestraszne mi są takie podróże, choć trzeba zawsze uważać, każda podróż przecież to nowe przeżycie i czegoś się podczas takiej podróży uczymy. Przede wszystkim trzeba uważać, aby nie zostać okradzionym. Jest wielu, którzy dali się nabrać na różne sztuczki stosowane przez oszustów. Osobiście widziałem kradzież na pieniądze. Oszuści znajdują jakieś pieniądze, robią sztuczny tłok. Pytają się podróżnych czy to nie są ich pieniądze. Nieostrożni powracający z Niemiec sięgają do portmonetki, a na to tylko czeka złodziej. Były ciężko zarobione pieniądze, za chwila całą portmonetka jest pusta. Tak można pozbyć się ciężko zarobionej kasy. Uważajcie i bądźcie ostrożni, szczególnie na stacjach paliwowych i postojach w Niemczech. Niemcy nie są bezpiecznym krajem. To tak ku przestrodze, abyście uważali na wszystko. Diabeł nie śpi!

Dystans do tego wszystkiego

Tak pewnie jest lepiej, mieć dystans do tego wszystkiego co się dookoła nas dzieje. Staram się, tylko nie za bardzo mi to wychodzi. Praca w opiece polega na tym, że żyjemy tak naprawdę w obcym domu i przejmujemy się problemami innych osób. Nie ma dystansu, odskoczni, jaki mamy w wypadku kiedy pracujemy 8 godzin, a potem resztę dnia spędzamy gdzie indziej. Tutaj jest inaczej, raczej moje prywatne życie zeszło na dalszy plan, a wszystko kręci się dookoła starszej osoby. Tabletki, terminy, życie rodzinne starszej osoby itd, a gdzie jest moje życie? Niestety ono ucieka przez palce, zauważam to, tylko jak to zmienić? Trzeba będzie zrezygnować, bo teraz to wygląda jak wygląda, tragicznie. Praca opieka Niemcy to specyficzne zajęcie i nie każdy podoła temu. Zresztą nie każdy się nadaje, ja wybrałem to zajęcie, nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam? Też tak macie, pewnie niektórzy też czasami maja dość tych wyjazdów do Niemiec. To prawdziwe zesłanie i trzeba być tutaj twardym, bo inaczej ciebie zjedzą.

KBKS w opiece

To nie KBKS karabinek sportowy, nie krótki bojowy kij bambusowy tylko kurw.a bardzo kurw.a starość. Niestety w opiece KBKS wygląda jak wygląda i ze starością mamy na co dzień do czynienia. Nikt nie chce być starym, w telewizyjnych reklamach króluje młodość, ale starość jest nieuchronna i jesteśmy na nią skazani. Będąc w Niemczech, pracując w opiece stykamy się ze starością codziennie. Dlatego KBKS nie jest nam obcy. Kto chce być starym, pewnie nikt, na starość dolega nam wszystko, zaczynają się choroby o których nie słyszeliśmy. Kto jak kto, ale opiekun ludzi starszych w Niemczech może dużo powiedzieć co to jest KBKS u staruszków. Codziennie stykamy się z nim i dokładnie wiemy jak wygląda. Starość to nie jest piękna pora. Wiadomo trzeba odejść. Taki to jest z tym karabinkiem sportowym u starszych ludzi, nieciekawie on wygląda i nie życzę nikomu czegoś takiego, nawet najgorszemu wrogowi. To by było na tyle na temat KBKS w opiece, macie coś do powiedzenia w tym temacie strzelajcie w komentarzach.

Do domu

Starszy pan mówi do mnie do domu. Jak to do domu, przecież jest w domu. Czegoś tutaj nie rozumiem, jak to czy to możliwe? W opiece w Niemczech wszystko jest możliwe i nie zawsze wszystko bywa logiczne. Ze starszymi ludźmi tak jest, że nie lubią zmieniać miejsca pobytu, najlepiej czują się na własnych śmieciach. Czasami bywa tak, że ten dom to może nie być ten ostatni dom w którym od 30 lat mieszkają. Może to być dom z dzieciństwa. W głowie wszystko się może pomieszać. Cóż starość nie rozpieszcza i nie wszystko jest aż tak logiczne. A ten dom co w nim mieszkamy, cóż, wszystko wygląda z lekka obco jak w jakimś hotelu. Nawet sypialnia jest nieznana, to nic, że sypiamy w niej kilkadziesiąt lat i meble które mamy też kupiliśmy 20 lat temu. To nie jest ten dom, który utkwił w naszej pamięci. Nie chcemy w nim być, chcemy jechać koniecznie do domu. Tak to jest czasami ze starszymi ludźmi. Teraz wiecie, dlaczego starych drzew się nie przesadza.

Opieka idealna praca dla kobiet w Niemczech

Właśnie opieka w Niemczech może być idealną pracą dla kobiet, szczególnie tych dojrzałych, które mają już dzieci odchowane. Zamiast pracować w Polsce za marne pieniądze, można spróbować pracy w Niemczech. Poszukiwane są raczej panie dojrzałe, w tym zawodzie młodzi za bardzo nie mają szans. Dlatego jeżeli nie wiesz co w życiu robić, nie masz pomysłu na życie, może to będzie Twój pomysł. Ja jestem facetem, ale też się odnalazłem w tym zawodzie. Coraz więcej panów robi konkurencję paniom. Dla mnie opieka i wyjazd do Niemiec też był punktem zwrotnym w moim dotychczasowym życiu. Teraz trochę okrzepłem, może czas na coś innego? Praca w opiece to nie pomysł na całe życie, ale na kilka lat, dlaczego nie. Można w miarę dobrze zarobić i o to przecież też chodzi. Czasami jesteście w trudnej sytuacji, zadzwońcie do którejś firmy, jest ich sporo na rynku i zapytajcie się jak zostać opiekunką w Niemczech. Według mnie nie warto pracować na czarno, lepiej legalnie, tak się lepiej opłaca. Dlatego, jeżeli nie wiecie co robić, macie dylematy, kłopoty finansowe, warto spróbować, a nóż się uda?

Reparacje wojenne od Niemiec

Należą się, czy też nie, mowa o reparacjach wojennych od Niemiec. Minęło już tyle lat, czy to nie jest za późno? Oczywiście można się domagać, nic temu nie stoi na przeszkodzie. Może coś uda nam się dostać? Niemcy raczej przychylnie na to nie patrzą, zresztą to jest zrozumiałe, że nikt nie chce płacić za to co było kiedyś. W sensie moralnym według mnie się to należy. Polska wiele straciła, a to co na tą chwilę od Niemiec dostaliśmy nie jest olbrzymią sumą. Więc warto się ubiegać. Pewnie w końcu dojdzie do jakiejś ugody, wydaje mi się, że Niemcy jak i Polska będą się starali taką zawrzeć. Na jakich zasadach, to się w końcu okaże. Faktem jest, że w głównych wiadomościach TV w Niemczech ostatnio się kilka razy mówiło o reparacjach wojennych, które chce Polska od Niemiec dostać. Wydaje mi się, że raczej były to wypowiedzi stonowane i nie stronnicze, suche fakty. Zobaczymy co dalej, sam jestem ciekaw co nowego się w tym temacie wydarzy? Tymczasem trzeba do pracy, bo mój senior czeka, a ja się dzisiaj o polityce rozpisałem. W końcu w Niemczech jestem opiekunem a nie politykiem, choć muszę w każdym temacie być dobrym. Praca opiekuna to też rozmowa, na wszelkie tematy, także te polityczne. To by było na tyle na temat reparacji wojennych od Niemiec. A Wy jakie macie zdanie, należą się reparacje, czy też nie?

Przyjaźń w opiece

Wiem o czym mówię, przyjaźń w opiece też jest możliwa. Początkowo wiele rozmawiamy, przecież mamy sporo wolnego czasu. Po pewnym czasie niknie bariera językowa, nawet można rozumieć się bez słów. Bywa tak, że się nawiązuje nić porozumienia zrozumienia a nawet przyjaźni. Nigdy nie mów nigdy i nie zawsze tak musi być, że opiekę w Niemczech traktujemy tylko jako pracę, może tak być, że starszy Niemiec lub Niemka bardziej Ciebie zrozumie niż najbliższe osoby. Bariera językowa, to pryszcz, mało znacząca rzecz, jeżeli się kogoś lubi to jest to rzecz do pokonania. Musimy oczywiście zrozumieć jedno, że nie każdy Niemiec jest negatywnie nastawiony do Polaków. Istnieją też tacy, którzy nas lubią. Nie możemy popadać w stereotypy i szufladkować każdego według powszechnych opinii, istnieją zawsze odstępstwa od reguły. Dlatego jadąc do opieki bądźmy otwarci na wszystko. Nigdy tak do końca nie wiadomo na kogo trafimy. Czy będziemy żyli w przyjaźni, czy może bez większych emocji czy też będziemy wrogami. Różnie to między ludźmi bywa i różnie ta opieka w Niemczech wygląda. Za każdym razem jadąc na nowe zlecenie dowiaduję się czegoś nowego i jestem mądrzejszy o nowe doświadczenia, dlatego lubię tą pracę.

Katolicy ewangelicy muzułmanie

W Niemczech dominują dwa wyznania. Na północy ewangelicy stanowią przeważającą większość, na południu katolicy, są tez muzułmanie. Tak to się historycznie ukształtowało, choć ostatnimi laty ze względu na migrację ludności coraz więcej jest to wszystko pomieszane. Na ogół katolicy i ewangelicy żyją w zgodzie i każde zgromadzenie ma swoją parafię. Spotykają się nawet kilka razy w roku aby porozmawiać ze sobą, jednak podczas takich spotkań jedni siadają z jednej strony, inni z drugiej. Oczywiście to są moje spostrzeżenia i nie zawsze tak musi być. Co ciekawe zauważyłem pewną rywalizację, ewangelicy budują przedszkole, za chwilę katolicy stawiają też podobne. Rywalizacja, ja to tak widzę? Generalnie kościoły ewangelickie i katolickie raczej świecą pustkami na mszę w niedzielę przychodzi niewielu wiernych, kościoły się zamyka. Jedynie podczas Świąt wszyscy idą i jest pełno. Z drugiej strony daje się zauważyć ekspansję muzułmanów. Coraz więcej mamy w Niemczech wyznawców islamu. Ze względu na politykę emigracyjną jak i przyrost populacji, powstają nowe meczety. Ludzie garną się i muzułmanie stanowią obecnie coraz bardziej widoczną społeczność religijną.
Wygląda to trochę inaczej niż u nas w Polsce, taka wielokulturowość i mnogość religii.

Picie wody u starszych ludzi

Co roku ten sam problem, chodzi o picie wody u starszych ludzi. Pracując w opiece w Niemczech wiem, że latem będę musiał pamiętać, aby staruszkowie nie zapomnieli pić. Co ciekawe chętnie się o tym zapomina i latem woda w organizmie to spory problem. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale własnie tak jest. Znajoma pielęgniarka ostatnio opisywała mi sytuację,  starsza osoba nie piła w domu i wylądowała w szpitalu. Nie miała opiekunki, była sama w domu i zapomniała pić. Co pić, najlepiej zróżnicować napoje, ważne żeby smakowały. Bez przerwy też nie da się tego samego pić, zresztą jedni lubią to, drudzy tamto. Do wyboru mamy wiele rzeczy, wodę z kranu, wodę mineralną, soki, Karamalz, piwo te bezalkoholowe. Można też i te z alkoholem, ważne żeby nie za dużo. Im cieplej tym musimy więcej wody pić. Wydaje mi się, że nie jest prawdą to co mówią lekarze, że 2,5 litra na głowę dziennie. wszystko zależy od indywidualnych przyzwyczajeń i zapotrzebowania. Znam osoby, które wypiję 5 litrów dziennie i znam, takie, które ledwie z 1,5 litra. Ważne, żeby pić latem i w miarę dużo. Całe szczęście, że lato mam już za sobą, nie muszę walczyć o to, aby senior wypił łyk wody. Tak będzie do następnego lata, oczywiście jeżeli dożyjemy, a to wcale nie jest takie pewne jak się ma tyle lat.